Praca rządzi! Czyli jak odmienić swoją pracę

Recenzja książki Laszlo Bock'a dotyczącą niektórych metod ulepszenia środowiska pracy wykorzystanych w Google

Gru. 23. 2019 by dave

Ostatnio zmieniłem firmę, z którą współpracuję oraz otworzyłem swoją działalność gospodarczą. Postanowiłem dowiedzieć się coś więcej na temat jak mógłbym tę "mini firmę" rozwijać. Gdy kończyłem współpracę z firmą, w której spędziłem ponad 2,5 roku (nawiasem mówiąc była to pierwsza firma, w której pracowałem "w zawodzie", czyli jako programista) dostałem w prezencie od kolegów książkę Laszlo Bock'a pt. "Praca rządzi! Metody Google'a które odmienią twoją pracę i życie". Może to przypadek ale taka książka w sam raz pasowała do okresu, w który właśnie wchodziłem.

Czy taka książka faktycznie jest przydatna dla nowych przedsiębiorców?

Przyznam, że początkowo byłem sceptycznie nastawiony do tej pozycji. Myślałem: "Jak Google może mi pomóc prowadzić działaność? Google zatrudnia ponad 54tysiące pracowników a ja jestem SAM!" Jednak z drugiej strony każda firma zaczynała kiedyś od zera. Z tym nastawieniem przystąpiłem do lektury.

Każdy może być założycielem

Jednym z pierwszych rozdziałów tej ksiązki nosi tytuł: "Jak zostać założycielem". W tym rozdziale Laszlo mówi, iż każdy (nawet zwykły pracownik) może przyczynić się do rozwoju swego środowiska jeśli myśli o sobie jak o założycielu. Ludzie z natury są dobrzy, jeśli wybrali Twoją firmę, to znak że im się coś w niej spodobało. Lecz to nie oznacza, że Twoja firma osiągnęła już szczyt swoich możliwości. Prowadzenie firmy (lecz również zwykła praca) można porównać do niekończącej się drogi. Droga ta posiada niezwykle długie i gładkie proste (czas wzlotów, gdy wszystko idzie po Twojej myśli) lecz też zakręty, miejsca z ubytkami nawierzchni gdzie należałoby zwolnić (czas problemów). Myślenie jak założyciel można porównać do bycia pracownikiem robót drogowych - łatasz jedną (lub oczywiście więcej) dziurę na drodzę by inni mieli lżej i bezpieczniej podczas przejazdu. Cała ta metafora ma na celu przedstawienie iż Ty jako pracownik możesz probować wpłynąć na rozwój firmy. Jeśli widzisz coś co można poprawić spróbuj z tym iść do przełożonego, przedstaw mu rozsądne argumenty (według autora najlepiej w tym miejscu sprawdzają się fakty) i trzymaj kciuki, że przełożony coś z tym zrobi. W większości firm na tym poziomie kończy się "zasięg" pracownika. Jeśli jednak masz odwagę i widzisz, że przełożny "nie wział sobie tego do serca", spróbuj dosięgnąć kogoś wyżej :)

Szukaj lepszych od siebie

Jeśli już założyłeś firmę i zamierzasz zatrudniać ludzi, spróbuj szukać lepszych od siebie. Według autora "Praca rządzi" taka strategia przyczyni się do rozwoju twojej firmy. Czytając ten rozdział myślałem: Ale jak to? Pracownik, który miałby pracować dla ma mieć większe pojęcie na jakiś temat niż ja? A co jeśli zacznie "przejmować firmę?" Laszlo jednak obrał inną stronę - uważa, że ludzie są z natury dobrzy (moim zdaniem z resztą też :) ). Po przeczytaniu tej części stwierdziłem, że taka strategia może być słuszna. W końcu nikt nie rodzi się geniuszem w jakiejś dziedzinie i z dużym prawdopodobieństwem ktoś jest od ciebie lepszy w tym co robisz - nie tylko ty pracujesz w danym zawodzie ;) Od razu przychodzi mi na myśl pewne zdanie, które kiedyś przeczytałem lub usłyszałem: piątkowi uczniowie pracują na trójkowych uczniów. Wtedy zrozumiałem, że coś może w tym być. Gdy zatrudnisz pracownika, który może być specjalistą w danej dziedzinie masz wtedy większe bezpieczeńtwo iż dana część firmy będzie w dobrych rękach. Czas więc spakować swoje ego do kieszeni i szukać lepszych :)

Benefity, czyli czy można "za darmo" zadowolić pracownika?

Według Laszlo Bocka niektóre "benefity", które wykorzystuje Google możesz równie dobrze wykorzystać w swojej małej firemce, ponieważ pochłaniają małe koszta lub praktycznie są za darmo. Przykładem mogą być jarmarki świąteczne lub cotygodniowe spotkania wszystkich pracowników firmy. Takie działania mogą przyczynić się do poprawy wydajności, umacniania więzi społecznych czy też wymiana informacji i poglądów pomiędzy działami. Benefity nie muszą być ściśle powiązane z kosztami jak, np. darmowe lunch'e, czy autobusy dowożące pracowników. Może to być mały gest jak dzień, w którym można przyprowadzić rodzica/dziecko do pracy. W ten sposób możesz pokazać, że wspierasz relacje rodzinne i nie chcesz by pracownicy musieli rezygnować z nich na koszt pracy u ciebie.

Podsumowanie

Powyższe poruszone tematy to tylko zalążek tego co można przeczytać w książce. Według mnie jest to dość interesująca pozycja dotykająca tego typu tematyki. Można z niej sporo się dowiedzieć jak prowadzić firmę/działalność oraz jak, będąc pracownikiem firmy, przyczyniać się do rozwoju swego środowiska. Mając takie firmy jak Google i tego że udostępnia swoje metody i sposoby jak do tego doszli, możemy z Nich brać przykład i próbować niektóre z nich wdrażać u siebie. Nikt nie każe Ci korzystać ze wszystkich metod - to że im wyszło nie oznacza, że zadziała to tak samo u ciebie i będziesz drugim Google. Lecz posiadając większy zbiór pomysłów masz po prostu więcej możliwości :)

 

Komentarze

Używamy plików cookies do śledzenia użytkowania i preferencji Rozumiem